Po drodze zawinęłam do niemieckiego portu – na Europejskim Uniwersytecie Viadrina we Frankfurcie nad Odrą przez prawie pół roku poznawałam tajniki pracy z SAP, jednym z najlepszych systemów informatycznych wspomagających pracę przedsiębiorstw, oraz uczyłam się podstaw programowania. W XXI w. konsultant bez doskonałej znajomości systemów informatycznych jest jak deska windsurfingowa bez wody, czyli kompletnie nieprzydatny. Frankfurt stał się dla mnie synonimem prawdziwego życia studenckiego, w czasie którego nie tylko ćwiczyłam umysł, ale też bawiłam się po studencku.
W czasie mojego rejsu do PwC odwiedziłam również dwa razy USA w ramach programu Work&Travel. W amerykańskim kasynie nauczyłam się pracy z wieloma zerami, więc duże kwoty w sprawozdaniach finansowych nie robią na mnie wrażenia. Natomiast w parku rozrywki poczułam dużą dawkę adrenaliny i zaznałam szaleńczej jazdy – dzisiaj podobne uczucie towarzyszy mi podczas zbliżania się deadline’u na projekcie audytowym.
Przed rozpoczęciem pracy w Wielkiej Czwórce zdążyłam też być Dyrektorem Produkcji w fabryce oraz prowadziłam wykład z zakresu Międzynarodowych Standardów Rachunkowości... nie, nie w prawdziwych firmach. W tę rolę musiałam się wcielić w czasie procesu rekrutacji i dobrze mi poszło, skoro mogę dzielić się z Wami moimi przeżyciami.
Dwa miesiące po rozpoczęciu pracy pojechałam jako reprezentant PwC na... uniwersytet w Viadrinie! W ten sposób historia zatoczyła koło, a ja sama czułam niebywałą satysfakcję prezentując znajomym mojego pracodawcę i udzielając rad na temat procesu rekrutacyjnego.
Obecnie pracuje na stanowisku młodszego menedżera w zespole TICE, który zajmuje się klientami z branży telekomunikacji, technologii, mediów i rozrywki. Najciekawszym projektem, w których uczestniczyłam do tej pory jest audyt finansowy i audyt SOX (Sarbanes – Oxley) jednego z wiodących operatorów telefonii komórkowej. Praca w TICE jest bardzo ciekawa (w naszym portfolio, oprócz telekomów, mamy też m.in. stację telewizyjną, sieć kin, klub sportowy, agencje reklamowe, producentów komputerów), dostarcza wielu wyzwań, wymaga jednak nieustannego poszerzania wiedzy, co wynika z dynamicznego rozwoju wyżej wymienionych branż oraz ze zmian w standardach rachunkowości i audytu.
Jeśli ktoś myśli, że koniec studiów to koniec nauki i egzaminów to się grubo myli! Oprócz szkoleń wewnętrznych poznajemy tajniki finansów na szkoleniach organizowanych przez Krajową Izbę Biegłych Rewidentów i potwierdzamy opanowanie wiadomości zdając egzaminy KIBR. Zarówno szkolenia, jak i egzaminy finansowane są przez firmę. W przyszłości, oprócz pracy typowo audytorskiej, chciałabym zajmować się szkoleniem innych osób oraz współprowadzić proces selekcji kandydatów do pracy w PwC.
Lubię PwC, bo...
praca w PwC jest bardzo różnorodna i zmienna. Nie ma tu miejsca, na nudę, stagnację, powtarzalność. Wynika to ze specyfiki pracy projektowej, z różnymi zespołami i z różnymi klientami. Ponadto panuje tu przyjacielska atmosfera – zawsze można zwrócić się o pomoc do koleżanek i kolegów, gdy pojawiają się skomplikowane problemy w pracy.
Proces rekrutacyjny wbrew pozorom wcale nie jest taki trudny, trzeba tylko pamiętać, żeby być sobą podczas rozmów, jak i innych elementów rekrutacji.