Nastroje polskich prezesów po raz kolejny zmieniły się jeszcze gwałtowniej, niż przeciętnie na świecie. O ile w czasie globalnej recesji skala załamania nastrojów była u nas silniejsza – i to mimo utrzymywania się w Polsce wzrostu gospodarczego – to dziś mamy do czynienia z powrotem jeszcze większego optymizmu w prognozach rozwoju.
Lepsze nastroje przekładają się na planowany wzrost zatrudnienia, którego spodziewa sięponad połowa prezesów i dyrektorów generalnych z całego świata. Wyniki uzyskane w Polsce pokrywają się z poziomem optymizmu w regionie Europy Środkowo-Wschodniej: zamiary zwiększania zatrudnienia deklaruje blisko połowa prezesów w Polsce.
Nie oznacza to jednak, że szefowie firm zapominają o zagrożeniach dla biznesu. Najczęściej wymieniana jest w tym kontekście – zarówno w Polsce, jak i na świecie – obawa o przyszłość gospodarki. Kolejne pozycje zajmują efekty działań związanych z koniecznością ograniczania deficytu budżetowego przez rządy, nadmierny poziom regulacji oraz rosnące obciążenia podatkowe.
Utrzymujący się wciąż niepokój co do dalszego rozwoju sytuacji w światowej gospodarce wymusił na firmach podjęcie szeregu kroków restrukturyzacyjnych. Głównym narzędziem stały się systemowe działania na rzecz ograniczenia kosztów. Firmy na całym świecie niezwykle intensywnie szły w kierunku optymalizacji swojej działalności, nie bojąc się wycofywać z podjętych w przeszłości działań, które nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. W przypadku firm polskich, działania związane z ograniczeniami kosztów wyraźnie zdominowały inne możliwości optymalizacji biznesu.