W poprzednim raporcie o największych polskich miastach, przygotowanym w roku 2006, staraliśmy się przede wszystkim oszacować wielkość kapitału rozwojowego, jakim dysponowały miasta na starcie do przyspieszonego rozwoju. Zgodnie z metodyką opracowaną przez PwC (wcześniej PricewaterhouseCoopers), kapitał ten rozbiliśmy na siedem składowych (nazywanych „siedmioma kapitałami” i odnoszących się do poszczególnych obszarów rozwoju), których rozwój szacowaliśmy osobno, na podstawie szeregu wyselekcjonowanych wskaźników. Podobnie postępujemy obecnie, rozszerzając jednak listę miast objętych analizą z 7 do 11, dodając nowe, niedostępne w roku 2006 wskaźniki i wprowadzając elementy oceny tempa zmian, które można było zaobserwować w latach 2006-2010.
Kapitał rozwojowy w znacznej mierze jest efektem zdarzeń z przeszłości – zarówno tych pozytywnych, jak i tych negatywnych, występujących w naszej części Europy. Przez kilka dekad polskie miasta zwiększały swój kapitał rozwojowy zbyt wolno, a często w niewłaściwy sposób. Pierwsze lata transformacji również nie były pod tym względem łatwe, zwłaszcza tam, gdzie konieczna była bolesna restrukturyzacja gospodarki. Dopiero kilka lat temu Polska weszła na ścieżkę stabilnego rozwoju – szybką w okresie 2005-2008, obecnie spowolnioną przez globalny kryzys finansowy – czemu towarzyszyło radykalne zwiększenie pochodzących z budżetu Unii Europejskiej środków na rozwój regionalny. Dało to wreszcie polskim miastom szanse na wyraźne przyspieszenie procesu akumulacji kapitału rozwojowego we wszystkich siedmiu obszarach, które uznajemy za kluczowe. Należy jednak pamiętać, że kapitał rozwojowy akumuluje się latami, a na efekty wzrostu zasobów kapitału w postaci zwiększenia dochodów, aktywności gospodarczej i jakości życia mieszkańców trzeba często długo czekać.
Minione pięciolecie (lata 2006-2010) okazało się bardzo korzystne dla polskich miast. Przyspieszenie rozwoju kraju po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej, w połączeniu z ogromnymi szansami tworzonymi przez bezprecedensowe zwiększenie środków wydawanych na rozwój regionalny, dało wyraźne wyniki w postaci wzrostu dochodów, poziomu i jakości życia, poprawy stanu infrastruktury i sprawności działania wielu instytucji publicznych. Indeks rozwoju gospodarczego, zmierzony dla 11 polskich miast objętych badaniem (stanowiący średnią ważoną odnotowanego w latach 2005-2007 wzrostu realnego PKB na głowę mieszkańca oraz odnotowanych w latach 2006-2010 wzrostu realnych płac i poprawy sytuacji w zakresie bezrobocia), pokazuje wyraźną poprawę we wszystkich miastach – jego wartość zwiększyła się przeciętnie o 27%.
Najszybszy rozwój gospodarczy odnotowały w latach 2006-2010 Wrocław i Warszawa, a nieco wolniejszy Poznań, Kraków, Katowice i Łódź. Tempo rozwoju nieznacznie wolniejsze od przeciętnego obserwowaliśmy w Szczecinie, Trójmieście i Bydgoszczy. Nieco wolniej rozwijały sie natomiast główne regionalne ośrodki metropolitalne „ściany wschodniej”, Lublin i Białystok. Działo się tak, mimo skierowania do tych regionów specjalnych, dodatkowych środków rozwojowych z funduszy Unii Europejskiej, co potwierdza fakt istnienia tam poważnych problemów strukturalnych, wciąż utrudniających napędzany przez rynek wzrost gospodarczy.
Polskie miasta wykorzystały dobre warunki rozwojowe w latach 2006-2010 do wyraźnego zwiększenia posiadanych przez siebie kapitałów rozwojowych. Wzrost ten oszacowaliśmy na podstawie uproszczonej metodyki (obejmującej tylko część spośród wskaźników używanych do wyliczenia poziomu poszczególnych kapitałów), przeciętnie na poziomie16% - co oznacza, że właśnie o tyle wzrósł średnio każdy rodzaj kapitału w każdym z badanych miast.
Rozwój ten nie był jednak równomierny. Największe sukcesy polskie miasta osiągały w zakresie wzrostu Kapitału Atrakcyjności Inwestycyjnej oraz Kapitału Kultury i Wizerunku. Najwolniejszy postęp odnotowano natomiast przeciętnie w zakresie Kapitału Technicznego i Infrastrukturalnego oraz Kapitału Jakości Życia. Nie powinno to dziwić, bowiem infrastrukturę rozbudowuje się latami, a jakość życia wzrasta dopiero w konsekwencji sukcesów w innych dziedzinach.
Spośród badanych miast najszybszy przeciętny wzrost 7 kapitałów zanotowaliśmy w Lublinie, Białymstoku i Trójmieście. W dużej mierze jest to wynikiem skierowania do miast Polski wschodniej zwiększonych środków rozwojowych pochodzących głównie z funduszy Unii. Warto jednak przypomnieć, że wzrost ten nie przełożył się jeszcze na wyraźne przyspieszenie rozwoju gospodarczego miast położonych na „ścianie wschodniej”. Kapitały rosły w tempie nieco powyżej średniej w Krakowie i Katowicach, a nieco poniżej w Bydgoszczy, Łodzi, Wrocławiu i Warszawie. Wyraźnie wolniej zwiększały się natomiast kapitały rozwojowe Poznania i Szczecina. Podkreślmy w tym miejscu raz jeszcze, że kluczowy w ocenie przyrostu kapitałów jest punkt wyjścia - im niższy był wyjściowy poziom, tym większa przestrzeń do wzrostu badanych kapitałów.

Generalnie rzecz biorąc, w latach 2006-2010 dała się zauważyć korzystna tendencja przeciętnego wzrostu kapitałów tym szybszego, im niższy był ich wyjściowy poziom w danym mieście. Tendencja ta jest na razie bardzo słaba, ale może ulec wzmocnieniu w przypadku przyjęcia prawidłowej strategii rozwoju miast i właściwego wykorzystania środków rozwojowych. Należy jednak zauważyć, że w przypadku Szczecina, a w mniejszym stopniu Poznania, szacunkowy przeciętny wzrost kapitałów okazał się wyraźnie wolniejszy, niż można by oczekiwać.

Harmonijny wzrost 7 kapitałów posiadanych przez miasta stanowi skuteczną drogę przyspieszenia ich rozwoju gospodarczego, a w ślad za tym wzrostu poziomu i jakości życia mieszkańców. Analiza danych dotyczących przeciętnego poziomu 7 kapitałów odnotowanego w 11 badanych miastach oraz zmian indeksu rozwoju gospodarczego w okresie 2006-2010 (por. powyżej) wskazuje na występujący między nimi ścisły związek, widoczny na poniższym wykresie. Mówiąc najkrócej, im lepiej rozwinięte 7 kapitałów, tym lepsze wyniki gospodarcze. Jedynie w przypadku Wrocławia odnotowane wyniki w zakresie rozwoju gospodarczego wydają się być nieco lepsze, niż można by oczekiwać biorąc pod uwagę zasoby 7 kapitałów.
