Potencjał rozwojowy Poznania jest bardzo wysoki, ale w przypadku wielu kapitałów potrzebny jest ich dalszy intensywny rozwój. Z jednej strony mamy więc wyjątkowo dobrze zarządzane finanse, sprawnie działające instytucje miejskie, dobrze rozwinięty kapitał ludzki, wysoką kulturę życia codziennego, dobry wizerunek wśród inwestorów oraz relatywnie nieźle rozwiniętą (choć wymagającą nadal pilnych inwestycji) infrastrukturę. Z drugiej jednak, w porównaniu ze średnią 11 badanych miast, towarzyszy temu nadal gorsza od oczekiwań jakość życia (głównie za sprawą dość słabego funkcjonowania służby zdrowia i niezadowalającej jakości usług edukacyjnych), słaba widoczność w świecie, umiarkowanie korzystne warunki do inwestowania, nie odpowiadająca możliwościom miasta pozycja w zakresie kultury wysokiej, trudne do wytłumaczenia zapóźnienia w rozwoju nowoczesnej infrastruktury społeczeństwa informacyjnego i umiarkowana aktywność społeczeństwa obywatelskiego.
Podtrzymujemy zatem naszą tezę z poprzedniego raportu: Poznaniowi nadal doskwiera syndrom zamkniętej twierdzy: zamożnego miasta, które z jednej strony dzięki tradycyjnym atutom, z wysokim etosem pracy i przedsiębiorczością na czele, dobrze poradziło sobie z wyzwaniami rozwoju gospodarczego i pozostaje pełne ufności we własne siły i atuty rozwojowe, z drugiej zaś strony pozostało w znacznej mierze zamknięte i nieufne w stosunku do świata zewnętrznego. Naszym zdaniem, większe otwarcie na świat, śmielsze planowanie i bardziej dynamiczna strategia działania przyczyniłyby się do znacznej poprawy perspektyw rozwoju Poznania.
