Nie ulega wątpliwości, że w przypadku większości kapitałów między Warszawą a pozostałymi miastami Polski (niekiedy z wyjątkiem Krakowa) rozpościera się duży dystans. Warszawa w gruncie rzeczy nie należy już do ligi największych miast Polski, które w wielu aspektach przestają być dla niej rywalami. Z drugiej jednak strony, skutkiem wieloletnich zaniedbań nie zapewniła sobie jeszcze awansu do pierwszej ligi miast europejskich.
Rola lidera w Polsce to dla miasta zbyt mało. Szybki rozwój Warszawy zależy dziś głównie od tego, czy zdoła wywalczyć dla siebie rolę gospodarczego centrum regionalnego, z sukcesem konkurując z Budapesztem czy Pragą. Wymaga to dalszego znacznego zwiększenia nakładów na inwestycje i znacznej poprawy stanu infrastruktury, kapitału ludzkiego i jakości życia – w tym zwłaszcza poprawy stanu środowiska, kultury życia codziennego, jakości usług edukacyjnych i służby zdrowia. Pomóc w tym może wykorzystanie ogromnych szans tworzonych przez finansowanie publiczno-prywatne, a także wzrost sprawności instytucji miejskich. Aby osiągnąć sukces, miasto potrzebuje działań (od zagospodarowania centrum poczynając), tak by tempo zmian odpowiadało ambicjom miasta. Szczególnie, że rywale w Europie i Polsce nie próżnują.
