- Wartość kapitału ludzkiego w Polsce – porównanie z Europą i USA
- Polacy szkolą się dużo i drogo
- Rynek pracownika – nie tylko w Polsce
- Rekrutacja tańsza niż w Czechach
- Polscy kierownicy najbardziej pracowici
- Analiza tendencji – 300 wskaźników efektywności
Wartość kapitału ludzkiego w Polsce – porównanie z Europą i USA
| HC ROI – Human Capital Return On Investment |
| Polska |
2,37 |
| USA |
1,57 |
| Europa |
1,17 |
Polskie firmy mają zdecydowanie wyższą stopę zwrotu z inwestycji w kapitał ludzki niż przedsiębiorstwa amerykańskie i europejskie. Podczas gdy w USA z każdej zainwestowanej złotówki pracodawcy otrzymują przeciętnie (mediana) 1 zł 57 gr, a w Europie zaledwie 1 zł 17 gr, w Polsce wskaźnik ten wynosi aż 2 zł. 37 gr.
Polskie przedsiębiorstwa mają ponad dwukrotnie wyższy zwrot z inwestycji w pracowników niż firmy europejskie.
Wynagrodzenia w polskich przedsiębiorstwach w niewielkim stopniu konsumują przychody, dzięki czemu firmy mogą przeznaczyć znaczne środki na inwestycje w programy rozwoju pracowników, w infrastrukturę - generalnie w nadrabianie dystansu dzielącego nas od firm zachodnich.
Udział wynagrodzeń w przychodach w firmach polskich jest najniższy w Europie i wynosi niespełna 10%, podczas gdy przeciętna dla przedsiębiorstw europejskich i amerykańskich przekracza 20% - odpowiednio 23,9% oraz 20,9%. Wskaźnik Wynagrodzenia/Przychody wskazuje na bardzo wyraźny podział między krajami Europy Środkowo-Wschodniej i Europy Zachodniej.
Firmy ze starej Europy mają zdecydowanie wyższy udział wynagrodzeń w przychodach, podczas gdy na Słowacji, Węgrzech, w Bułgarii, Rosji i Polsce udział ten nie przekracza 13%.
Przeciętne wynagrodzenie w polskich przedsiębiorstwach jest wciąż co najmniej dwukrotnie niższe niż w firmach Europy Zachodniej. Z drugiej strony, polskie firmy z wynikiem 66.700 zł uplasowały się na pozycji lidera regionu Europy Środkowej i Wschodniej.
Analiza wynagrodzeń w poszczególnych krajach europejskich wskazuje na wciąż bardzo wyraźną różnicę płac w starej Europie w porównaniu do CEE.
Wynagrodzenia w Stanach Zjednoczonych są prawie trzy razy wyższe niż w Polsce.
Silna presja płacowa może jednak ten dobry obraz polskich przedsiębiorstw zakłócić.
Roszczenia płacowe mogą w perspektywie doprowadzić do obniżenia stopy zwrotu z inwestycji w kapitał ludzki, przez co firmy stracą na atrakcyjności w oczach potencjalnych inwestorów, a w rezultacie zabraknie także funduszy na nadrobienie zaległości strukturalnych i technologicznych.
Wzrost płac nie może przekroczyć wzrostu produktywności przedsiębiorstw, w przeciwnym razie rezerwy wypracowane przez firmy zaczną się kurczyć i zabraknie kapitału na inwestycje w ludzi, co w długim okresie może doprowadzić do znaczącego spadku stopy zwrotu z inwestycji w kapitał ludzki.
Polacy szkolą się dużo i drogo
Polski pracownik jest szkolony przeciętnie ponad 30 godzin rocznie, a w niektórych firmach współczynnik ten przekracza poziom nawet 50 godzin. W tym samym czasie pracownik europejski otrzymuje nieco ponad 20 godzin szkoleń, amerykański – 23 godziny. Pomimo niższych cen ośrodków szkoleniowych i tańszych trenerów,
wyszkolenie pracownika w Polsce jest ponad dwukrotnie droższe niż w Europie Zachodniej i o 40% droższe niż w USA.
| |
Szkolenia zewnętrzne |
Szkolenia wewnętrzne |
| Polska |
70% |
30% |
| USA |
46% |
54% |
| Europa |
33% |
67% |
Wysoki koszt wyszkolenia pracownika w Polsce wynika z charakteru i struktury szkoleń. W Polsce szkolenie wciąż jest równoznaczne z zakupem kursów w zewnętrznych firmach doradczych, podczas gdy w Europie, a szczególnie w Stanach Zjednoczonych szkolenia zewnętrzne odchodzą do lamusa. W Polsce aż 70% szkoleń to szkolenia zewnętrzne, podczas gdy w Europie Zachodniej już tylko 46%, a w Stanach zaledwie co trzecie szkolenie jest realizowane przez zewnętrznych trenerów.
Firmy europejskie i amerykańskie preferują zdecydowanie tańsze i często równie efektywne szkolenia wewnętrzne z wykorzystaniem własnych trenerów i centrów szkoleniowych.
Firmy zachodnie zdecydowanie chętniej i częściej wykorzystują nowoczesne i tanie narzędzia szkoleniowe. W Stanach Zjednoczonych niektóre firmy stawiają głównie na e-learning – pracownicy szkoleni są nawet 20 godzin rocznie z wykorzystaniem tego narzędzia. W Polsce wciąż bardzo niewiele firm stosuje w praktyce e-learning, a te które stosują, robią to w śladowych ilościach.
Firmy polskie preferując tradycyjne szkolenia zewnętrzne, rozwijają swoich pracowników zdecydowanie drożej niż przedsiębiorstwa europejskie i amerykańskie.
Rynek pracownika – nie tylko w Polsce
Pracownicy w krajach Europy Środkowej i Wschodniej są zdecydowanie bardziej mobilni zawodowo niż ich koledzy z konserwatywnej pod tym względem Europy Zachodniej i dorównują w poziomie ruchliwości zawodowej Amerykanom.
W roku 2007 dominowało przekonanie, że polski rynek pracy jest najbardziej dynamiczny w naszej części regionu, a popyt na pracę jest najsilniejszy właśnie w Polsce. Okazuje się, że w Rumunii, Rosji, na Słowacji lokalne rynki pracy są jeszcze dynamiczniejsze: przeciętny poziom rezygnacji z pracy z inicjatywy pracownika osiąga lub przekracza w tych krajach 10%, co oznacza, że w ciągu analizowanego okresu co dziesiąty pracownik firm w tych krajach odszedł z organizacji na własną prośbę. Dla porównania analogiczny odsetek w Niemczech, Włoszech czy Szwecji nie przekracza 2%, czyli jest aż pięciokrotnie niższy niż w naszej części Europy.
Pracownicy krajów Europy Środkowej i Wschodniej są zdecydowanie bardziej zaangażowani w pracę niż ich koledzy z Europy Zachodniej. Poziom zaangażowania odzwierciedla wskaźnik absencji chorobowej. W Europie Środkowej i Wschodniej przeciętne absencje rzadko przekraczają 3% wszystkich dni roboczych.
Niestety niechlubny wyjątek stanowi Polska; wskaźnik absencji na poziomie 5% mamy zdecydowanie europejski. Najbardziej zdyscyplinowani zawodowo, najbardziej zaangażowani w pracę, ale jednocześnie najbardziej mobilni zawodowo są pracownicy rumuńscy.
Rekrutacja tańsza niż w Czechach
Firmy w krajach Europy Środkowej i Wschodniej rekrutują zdecydowanie więcej pracowników niż przedsiębiorstwa starej Europy. Podczas gdy w krajach skandynawskich niespełna 7% pracowników to osoby zrekrutowane w ostatnim roku, w Rumunii odsetek ten wynosi ponad 26%. Oznacza to, że co czwarty pracownik w firmach rumuńskich został zatrudniony w ciągu ostatniego roku. W Polsce odsetek ten nieznacznie przekracza 20%.
Polskie firmy wraz z rumuńskimi, rosyjskimi i czeskimi rekrutują najwięcej pracowników w Europie. Przeciętne koszty rekrutacji dzielą Europę na dwie części: drogą Europę Zachodnią i relatywnie tanią Środkową i Wschodnią.
W Polsce przeciętny koszt rekrutacji jednego pracownika wynosi 1630 zł, w Czechach jest o 19 zł droższy, w Rosji przekracza 2000 zł. Dla porównania rekrutowanie pracownika w Wielkiej Brytanii kosztuje 5500 zł, w Stanach Zjednoczonych - ponad 7500 zł.
Polskie firmy zdecydowanie chętniej i częściej tworzą nowe stanowiska pracy. W niektórych polskich przedsiębiorstwach aż 15% obsadzanych stanowisk to funkcje nowotworzone. W Europie Zachodniej przeciętnie powstaje niespełna 3% nowych stanowisk pracy.
Polscy kierownicy najbardziej pracowici
Polscy menedżerowie są relatywnie bardziej zapracowani od swoich kolegów z Europy i Stanów Zjednoczonych. W sektorze bankowym polski kierownik zarządza przeciętnie dziesięcioma osobami, europejski już niespełna siedmioma, amerykański – pięcioma. Podobne rozbieżności panują w firmach produkcyjnych. Polskiemu menedżerowi podlega średnio 17 osób, europejskiemu 15, amerykańskiemu – zaledwie 8.
| |
Polska |
Europa |
USA |
| Banki |
10,5 |
6,6 |
5,4 |
| Ubezpieczenia |
9,7 |
8,8 |
6,5 |
| Produkcja |
16,8 |
15,3 |
8,1 |
Analiza tendencji – 300 wskaźników efektywności
Konsultanci PwC już w tej chwili przygotowują kolejną edycję badania Saratoga HC Benchmarking. Kolejna edycja, oprócz informacji porównawczych w odniesieniu do ponad 300 wskaźników mierzących efektywność zarządzania kapitałem ludzkim w przedsiębiorstwie, będzie zawierała analizę tendencji i trendów na poziomie poszczególnych mierników. Analiza tendencji jest narzędziem wczesnego wykrywania potencjalnych zagrożeń dla organizacji. Konsultanci Instytutu Saratoga, podczas swojej ponad 30-letniej praktyki odkryli szereg zależności i korelacji między pozornie niezwiązanymi ze sobą obszarami. Gwałtowny wzrost poziomu absencji chorobowej najczęściej po pewnym czasie skutkuje wzrostem liczby rezygnacji z pracy, wraz z nim rosną koszty rekrutacji, koszty wakatów, co w konsekwencji przekłada się na spadek zyskowności całej organizacji.
Zwiększenie liczby szkoleń powoduje w rezultacie nie tylko dopływ wiedzy do organizacji, ale z reguły także spadek fluktuacji. Obawa, że pracownicy zaraz po wyszkoleniu zaczną przechodzić do konkurencji jest zatem zazwyczaj bezzasadna, co więcej wzrost kosztów szkoleniowych jest rekompensowany spadkiem kosztów rekrutacji. Wszystkie trendy rynkowe, nie tylko na poziomie wymienionych kilku, ale w odniesieniu do ponad 300 wskaźników, zostaną opublikowane w badaniu, którego edycję planujemy na koniec czerwca 2009.