Pod koniec 2025 roku, na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt ustawy wdrażającej dyrektywę ws. Greenwashingu1. Tym samym wdrażanie rozwiązań mających przeciwdziałać pseudoekologicznemu marketingowi nabiera tempa. O planowanych zmianach informowaliśmy w alercie prawnym w sierpniu ubiegłego roku (link) – zasadniczy cel reformy i główne założenia projektu pozostały bez zmian. Poniżej wskazujemy pokrótce, na co przedsiębiorcy muszą się przygotować.
Po pierwsze, rozszerzony zostanie katalog praktyk zakazanych w każdych okolicznościach (tzw. „praktyki czarne”). Przedsiębiorcy nie będą mogli m.in. formułować twierdzeń dotyczących ekologiczności w odniesieniu do całego produktu lub całej działalności przedsiębiorcy, jeżeli dotyczą one tylko określonego aspektu produktu lub konkretnego aspektu działalności. Niedozwolone będzie również formułowanie twierdzeń, które dotyczą ekologiczności, gdy przedsiębiorca nie jest w stanie wykazać efektywności ekologicznej dla danego twierdzenia.
Po drugie, przedsiębiorcy nie będą mogli m.in. promować towarów z cechami {{celowo ograniczającymi ich trwałość}} ani zatajać ograniczeń funkcjonalności przy stosowaniu nieoryginalnych części zamiennych lub materiałów eksploatacyjnych.
Po trzecie, zostaną wprowadzone dodatkowe obowiązki informacyjne. Przedsiębiorcy będą musieli m.in. przekazywać informacje o:
Dodatkowe obowiązki informacyjne dotyczą umów zawieranych na odległość (w tym handlu elektronicznego), obrotu towarami z elementami cyfrowymi oraz treści i usług cyfrowych.
Projekt ustawy przewiduje także zmiany w zakresie stosowanego systemu certyfikacji. Przedsiębiorcy, którzy będą chcieli używać oznakowania dotyczącego zrównoważonego charakteru np. produktu, procesu lub działalności, będą musieli zweryfikować, czy dany system certyfikacji uzyskał stosowną akredytację.
W praktyce to Prezes UOKiK będzie weryfikował, czy przedsiębiorcy przestrzegają znowelizowanej ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Organ ten w ramach swoich kompetencji prowadzi m.in. postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, w tym w sprawie stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych. W przypadku stwierdzenia naruszenia prawa grożą wysokie kary – do 10% obrotu w przypadku przedsiębiorców oraz do 2 mln zł2 dla osób zarządzających.
Niezależnie od kar nakładanych przez organ, warto pamiętać że przedsiębiorcom dopuszczającym się greenwashingu grozi także pozew konsumenta oraz pozew konkurenta / innego przedsiębiorcy.
Nowelizacja ma wejść w życie 27 września 2026 r.
Projekt nie przewiduje żadnych przepisów przejściowych, co oznacza, że:
Uwaga – już teraz szeroko rozumiany greenwashing jest w centrum zainteresowania Prezesa UOKiK. W ostatnim czasie Prezes UOKiK postawił zarzuty trzem przedsiębiorcom z sektora przewozowego, sprzedaży kawy i artykułów codziennego użytku oraz sektora odzieżowego. W ubiegłym roku organ przedstawił czterem przedsiębiorcom zarzuty w zw. ze stosowaniem pseudoekologicznego marketingu. Tym bardziej już teraz przedsiębiorcy powinni zadbać, aby ich działania i przekaz marketingowy nie nosił śladów greenwashingu.
Wspieramy organizacje we włączaniu zarządzania ryzykiem greenwashingu do ich struktur, m.in. analizując komunikaty, kampanie marketingowe i inne publiczne zapewnienia oraz opracowując i wdrażając odpowiednie procedury, takie jak kryteria weryfikacji twierdzeń czy programy szkoleń. Towarzyszymy także przedsiębiorcom w postępowaniach i kontrolach prowadzonych przez Prezesa UOKiK.
Źródła:
1. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/825 z dnia 28 lutego 2024 r. w odniesieniu do wzmocnienia pozycji konsumentów w procesie transformacji ekologicznej poprzez lepszą ochronę przed nieuczciwymi praktykami oraz lepsze informowanie
2. W przypadku osób zarządzających podmiotami z sektora finansowego kara ta może wynieść do 5 mln zł.
Łukasz Łyczko
Counsel, Radca Prawny, PwC Polska
Alicja Wójcik