Fundacja rodzinna - lepiej w Polsce czy za granicą?

06/10/20

W minionym tygodniu Ministerstwo Rozwoju ogłosiło, że planuje aby polskie fundacje rodzinne były dostępne już od 1 stycznia 2022 r. Trwają zaawansowane prace nad projektem ustawy. Czekając na jej ostateczny kształt warto rozpocząć dyskusję czy lepiej utworzyć fundację w Polsce czy za granicą.

Planowanie sukcesji przez polskie firmy rodzinne łączy się również z zagadnieniem kontroli nad biznesem. Założyciele stopniowo włączają inne osoby w zarządzanie firmą. Wprowadzenie spółki do fundacji rodzinnej również wiąże się z przekazaniem istotnej części kontroli na rzecz osób spoza rodziny. Wybór podmiotu zagranicznego może zwiększać poczucie ryzyka utraty kontroli. Czy lepiej oprzeć plan sukcesji o niedoskonałe, ale dostępne rozwiązania krajowe, czekać na rok 2022 i polską fundację rodzinną czy też skorzystać z wypracowanych modeli zagranicznych? Jakimi kryteriami się kierować przy wyborze?

 

pwc

Kiedy będzie dostępna polska fundacja rodzinna?

Pod koniec 2019 r. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (dziś Ministerstwo Rozwoju) przygotowało i przesłało do konsultacji założenia do projektu ustawy o polskiej fundacji rodzinnej (tzw. Zielona Księga Fundacji Rodzinnej).

PwC przygotowało swoje stanowisko w sprawie założeń do Zielonej Księgi Fundacji Rodzinnej również pod koniec ubiegłego roku

W 2021 r. powinny zakończyć się uzgodnienia międzyresortowe, a po powstaniu projektu ustawy i przejściu przez konsultacje społeczne projekt powinien trafić do Sejmu. W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Rozwoju zapowiedziało, że planowany dzień wejścia w życie ustawy to 1 stycznia 2022 r.

Proces sukcesyjny trwa zwykle ponad rok. Wobec tego, rok 2021 może być wykorzystany na przygotowanie  - w oparciu o projekt ustawy - dogłębnie przemyślanych planów sukcesji w polskich firmach rodzinnych.

Co można zrobić już teraz?

Czekając na polską fundację rodzinną polski biznes korzysta już z istniejących, lokalnych, polskich rozwiązań prawnych w celu zaplanowania sukcesji. Co więcej, metody te, nie tylko nie stoją w sprzeczności z późniejszym powołaniem fundacji, ale wręcz mogą stanowić pierwszy etap dla wprowadzenia firmy do fundacji rodzinnej.

Do dyspozycji mamy dwa najczęściej spotykane rozwiązania (które również mogą być wykorzystane łącznie lub oddzielnie):

  • powołanie polskiej spółki holdingowej – wprowadzenie pomiędzy właścicielem a spółkami operacyjnymi dodatkowej polskiej spółki, która stanie się holdingiem; dzięki temu właściciele/ członkowie rodziny zostają korporacyjnie oddzieleni od biznesu operacyjnego, co czyni ten ostatni bardziej odporny na różne „rodzinne turbulencje”, jednocześnie zyski wypracowywane przez jedne spółki operacyjne mogą być przeniesione bez obciążeń podatkowych na poziom holdingu, a następnie swobodnie reinwestowane w inne przedsięwzięcia,
  • zmiany w statutach/umowach spółek – wprowadzenie postanowień zapobiegających rozdrobnieniu właścicielskiemu, np. mechanizmy umorzenia udziałów/akcji zmarłego wspólnika, zawieszenia prawa głosu z udziałów należących do zmarłego wspólnika do czasu uzgodnienia przez spadkobierców wspólnego przedstawiciela,  itp. Planowane zmiany do prawa holdingowego również mogą być tutaj pomocne – więcej w naszym artykule

Jaka kontrola nad fundacją zagraniczną?

Paradoksalnie, główna obawa właścicieli firm rodzinnych przed powołaniem fundacji jest ściśle związana z jedną z jej kluczowych zalet. Czemu warto wnieść biznes rodzinny do fundacji? Dzięki temu firma będzie należała do fundacji (a nie założyciela) i tym samym zostanie wyłączona z reżimu prawa spadkowego. W przyszłości będzie zarządzona przez osoby wyłonione zgodnie z wolą fundatora, która niekoniecznie musi być w pełni spójną z wizją spadkobierców ustawowych. Przy braku fundacji te decyzje właścicielskie i zarządcze znajdą się w rękach spadkobierców, którzy nie zawsze będą zgodni, co może spowodować ryzyko podziału lub sprzedaży biznesu.

I właśnie z utratą prawa własności przez założyciela wiążą się także największe obawy. Z praktyki wiemy, że jest to bardzo trudny moment. Warto się przygotować poprzez staranne zaplanowanie mechanizmów kontroli oraz rozłożyć proces w czasie, tak aby właściciel poczuł się wystarczająco komfortowo przed tym krokiem.

Jak się zabezpieczyć przed ryzykiem, że nowy właściciel – fundacja – zachowa się w sposób sprzeczny z oczekiwaniami dotychczasowego właściciela? Ze strony prawnej mamy do dyspozycji kilka precyzyjnych narzędzi:

  • osobowość prawna fundacji – dzięki temu fundacja jest właścicielem aktywów do niej wniesionych, ma prawo do ochrony tych aktywów, w tym w postępowaniach spornych, może być wpisana do rejestru, dzięki czemu inni uczestnicy obrotu prawnego mają jasność z kim mają do czynienia i kto reprezentuje fundację
  • statut fundacji – określa prawa i obowiązki założyciela, rady fundacji (odpowiednik zarządu w spółkach kapitałowych) i beneficjentów, a działanie niezgodne ze statutem może być uznane, w zależności od sytuacji – za nieważne lub nieskuteczne
  • rada fundacji – odpowiednik zarządu – główny organ fundacji, uprawniony do jej reprezentowania, w skład którego wchodzi co najmniej jeden uprawniony lokalny członek oraz zwykle dodatkowo jeden lub więcej członków rodziny lub wyznaczone, zaufane osoby; decyzje rady mogą być podejmowane wyłącznie za zgodą członków rady, których powołał założyciel;
  • nadzór państwowy - lokalny członek rady jest zwykle nominowany przez podmiot świadczący na rzecz fundacji usługi dot. domicyliacji (siedziba), księgowości i obsługi biurowej; tego typu podmioty świadczą te usługi od wielu lat i są często nadzorowane przez lokalny odpowiednik Komisji Nadzoru Finansowego;
  • regulamin fundacji – określa zasady dysponowania majątkiem fundacji, w praktyce modyfikowalny za życia założyciela zgodnie z jego wolą.

Dodatkowo, zwykle pomiędzy fundacją a spółkami operacyjnymi (polskim biznesem) umieszcza się spółkę holdingową, która stanowi jeszcze jeden element zabezpieczenia aktywów założyciela przed niezgodną z oczekiwaniami ingerencją fundacji w biznes.

Gdzie założyć zagraniczną fundację rodzinną?

Patrząc na praktykę oraz na statystyki, krajami, w których Polki i Polacy poszukują od lat struktur fundacyjnych do zaplanowania sukcesji są Liechtenstein, Austria i Malta. Ostatnio do tej grupy dołączyły Węgry, gdzie od maja 2020 r. również działają rodzinne fundacje rodzinne, wzorowane na zachodnioeuropejskich rozwiązaniach. W niektórych krajach trwają prace nad podobnym rozwiązaniem (np. Luksemburg).

Wybierając lokalizację fundacji rodzinnej warto wziąć pod uwagę m.in. następujące kryteria:

  • poziom komfortu w zakresie kontroli nad decyzjami dotyczącymi aktywów wniesionych do fundacji
  • stabilność polityczna, finansowa, prawna i podatkowa danego kraju
  • dostępność geograficzna i logistyczna, zwłaszcza w dobie ograniczeń związanych z pandemią
  • powiązanie rodziny lub jej polskiego biznesu z danym krajem
  • praktyka funkcjonowania fundacji w danym kraju
  • jakość i wiarygodność podmiotów zarządzających fundacjami
  • koszty utworzenia fundacji i wniesienia do niej aktywów, w tym obciążenia podatkowe w Polsce i za granicą
  • doświadczenia innych polskich rodzin, które już utworzyły fundację w danym kraju.

Powyższe kryteria mogą służyć również do podjęcia decyzji czy skorzystać z fundacji zagranicznych czy też poprzestać na rozwiązaniach krajowych. W tym drugim przypadku może to oznaczać skorzystanie z polskiej spółki holdingowej, zmienienie umów spółek operacyjnych oraz czekanie na polską fundację rodzinną.

Skontaktuj się z nami

Jacek Pawłowski

Jacek Pawłowski

Partner PwC Legal, Radca Prawny, PwC Polska

Tel.: +48 519 507 077

Piotr Woźniakiewicz

Piotr Woźniakiewicz

Dyrektor, PwC Polska

Tel.: +48 502 184 734

Obserwuj nas